Komentarze: 6 wpisów.
TREŚĆ NEWSA:
Moi drodzy, z bólem stwierdzam, że upomina się o mnie WKU... znów...
Upomnieli się w styczniu, przez pomyłkę odebrałem list polecony... poszedłem, miałem w Lutym donieść świadectwo ukończenia studium - ponieważ walczyłem o roczną odroczkę.
Oczywiście nie zrobiłem tego, więc z początkiem czerwca - w dzień matki napadł nas dzielnicowy, mr P. (oni muszą mieć psychologów w oddziałach policji... wpadli na to, że w dzień matki będę w domu, i jeszcze wzięli kogoś kto mnie zna).
Tak więc miałem termin wyznaczony na poniedziałek 4 czerwca AD 2007, na ulicę Puławską - prosto do paszczy lwa. poszedłem - miałem na podkładkę wszystkie papiery na odroczkę na "osobiste", można tak wynegocjować rok... tyle, że dowiedziałem się że jest za późno, teraz takie podania się odrzuca - a zachwycony major aż wykrzyknął gdy ujrzał na własne oczy że świadectwo zawiera takie zwroty jak "technik informatyk", "sieci komputerowe"... niechybnie na pohybel czarnym mocom w podaniu, które mimo to postanowiłem złożyć do miłościwie panującego komendanta napisałem o złym stanie zdrowia... Panie kazały mi to wykreślić! że to tak nie może pójść... że to jest zdrowotne, a ja powiedziałem, iż nie zamierzam tuszować prawdy. Tak więc zostałem wyrzucony na ul. Koszykową, gdzie dziś miałem termin na 7:30.
W międzyczasie miałem zaledwie tydzień na wyciągnięcie jak największej ilości dokumentacji medycznej. Kroki swe pierwsze skierowałem do szpitala na stępińskiej, gdzie rok temu lekarz określił stan moich nóg jako bardzo rozwinięte płaskostopie. Przeurocze Panie z działu administracji udzieliły mi olbrzymiej pomocy w osiągnięciu papieru na czas, za co cześć im i chwała na wieki wieków :]
Następnie odbyłem 2 wizyty w przychodni przy ulicy Morszyńskiej, gdzie moja kochana Pani doktor, którą doceniam przy każdej okazji, a aby jej nie nadrabiać pracy odwiedzam ją rzadko wystawiła mi najlepszy z papierów jaki mogła - iż jestem diagnozowany na nerwicę, bóle klatki piersiowej, nadciśnienie :)

uzbrojony w:
zaświadczenia ortopedyczne, z roku 1989, oraz zeszłoroczne...
w wypis ze szpitala na litewskiej na serce, oraz zaświadczenie ogólne, zbrojny wreszcie w niezwykły i porażający wrogie dusze manuskrypt zwany "Wypisem Irydologicznym" ruszyłem na rzeź...

na Koszykowej w pewnym momencie zabrano nam nasze skierowania... a było nas... no może trochę mniej niż Czterdziestu i Czterech, ale i tak była to liczba przerażająca, po kolei dziwni panowie rodem z procesu kawki wywoływali nazwisko, które głucho obijało się po naszym czwartym piętrze i kolejna osoba znikała w jakiejś części budynku, w końcu przyszedł czas na mnie, a ja niechybnie w gabinecie dostałem z nerwów ataku duszności... gdy opisałem moje problemy, pokazałem załączniki mocy dostałem wykaz skierowań i tak oto moje losy przeniesiono na ulicę Nowowiejską do specjalistycznej poradni dla pracowników wojska... gdzie przebadają mnie: Psycholog, Psychiatra, Kardiolog, Okulista, Ortopeda i na koniec Internista,

jeżeli dobrzy Bogowie dopomogą, Los i Przeznaczenie spojrzą łaskawym wzrokiem na mnie umęczonego, to dostanę kategorię D, bowiem za 2 tygodnie z wynikami z Nowowiejskiej czeka mnie powrót na golgotę Koszykową, w celu zdobycia orzeczenia...

I uwierzcie mi, że Proces Kafki to naprawdę pikuś w porównaniu do tego co się dzieje w wojsku...

a ja zaśpiewam wam tak...
"Lecz nie skończyła się obława i nie śpią gończe psy,
I giną ciągle wilki młode na całym wielkim świecie,
Nie dajcie zedrzeć z siebie skór, brońcie się i wy,
O, bracia wilcy brońcie się nim wszyscy wyginiecie."

moja walka trwa, i trwać będzie dopóki nie uniknę wojska.

trzymajcie kciuki!
|| Wróć do Newsów ||

imię: Civril
dnia: 2007-10-23
IP: 83.18.203.*
Gryzoń... tylko, że ja pamiętam jak się w cafe migałeś od woja, to że Cię dopadli to inna sprawa ;) a mi się udało :>
----------
imię: Ktos.Kto.Cie.Zna
dnia: 2007-10-23
IP: 212.76.37.*
"I uwierzcie mi, że Proces Kafki to naprawdę pikuś w porównaniu do tego co się dzieje w wojsku..." - Nieprawda. Każdy prawdziwy facet powinien być tak naprawde w wojsku. Uczą tam dyscypliny i paru inncyh ważnych rzeczy. Dla mnie miganie się jak tylko można od wojska jest... albo lepiej abym nie mówił xPP
----------
imię: silveruno
dnia: 2007-10-13
IP: 85.81.25.*
Hi, I am looking for the code to the travian calculator, since i would like to translate it in to Danish. I know this is the wrong place to ask for it, but since i have not understanding of Polish, i´ll take my chances. Please contact me. Greetings from Leo
----------
imię: Taks
dnia: 2007-10-11
IP: 213.25.176.*
Gratulacje !: )
----------
imię: Civril
dnia: 2007-08-08
IP: 83.18.203.*
nie, nie znaczy to tego, to znaczy że nie miałem czasu na ujęcie tu wstrząsającej relacji z wydarzeń czerwcowych. teraz napiszę, że w mojej książeczce widnieje litera D. co mnie cieszy :) i pamiętajcie, że nikt nie pisze książek z pola walki, a dopiero piszą je Ci, którzy mają czas się zatrzymać i zebrać myśli :)
----------
imię: Świt
dnia: 2007-07-13
IP: 80.50.46.*
Jest już lipiec. To znaczy że poległeś i jesteś w woju ? :D
----------
.
© 2005 Copyright civril.pl